Już za kilka dni, a konkretnie w środę18 kwietnia dowiemy się kogo spotka konieczność organizowania 14. finałów Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Otóż, tego dnia w walijskim Cardiff, dwunastu członków komitetu wykonawczego „europejskich fartuszków” czyli tzw. UEFA, zapewne w rycie szkockim ( z racji miejsca obrad ) dokona obrzędu wyższego stopnia wtajemniczenia organizatorów tej piłkarskiej hecy.
Wśród kandydatów inicjacji, oprócz Polski z Ukrainą, niecierpliwie przebierają nogami; Węgry z Chorwacją oraz samodzielnie Włochy.
W nagłaśnianiu trzeciorzędnej w hierarchii imprez międzynarodowych jak zwykle niezawodne są ogólnopolskie i lokalne merdia (jak mawia p. St. Michalkiewicz ).
Tradycyjnie w tworzeniu w uprawianiu tendencyjnej propagandy przoduje michnikowa g. Wybiórcza oraz springierowskie :fakty, głos wielkopolski, jak i pozostałe lokalne jego merdia.
Impreza ta ma wyrazny aspekt polityczny w przypadku Węgier i Chorwacji oraz Polski i Ukrainy, „fartuszkom” chodzi o połączenie Wschodu ( czyżby Wielkiego ??) z Zachodem w ramach integracji europejskiej.
Wbrew nachalnej propagandzie rozniecającej nadzieje i emocje wśród ludu ( no tak nie ma chleba to chociaż trzeba obiecać igrzyska ), nasze szanse jako współorganizatora tej imprezy są niewielkie. Zdecydowanym faworytem są Włochy!
„Ojcem chrzestnym” organizacji finałów mistrzostw w Polsce i na Ukrainie jest Grzegorz Surkis, jeden z najbogatszych ludzi uwłaszczonej lewicy ukraińskiej. Fortunę zgromadził kierując nomenklaturowym kompleksem przemysłowo-finansowym „Sławutycz”.
G. Surkis prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej, od trzech lat zasiada wśród „fartuszków” w komitecie wykonawczym UEFA.
Tak więc nieobce jemu są europejskie metody lobbingu czyli przekupstwa i łapówkarstwa na niwie piłkarskiej, a „azjatyckie” metody w biznesie, czego dowodem jest fortuna jaka już zgromadził.
Koszty trzeciorzędowej imprezy.
Koszty jakie muszą ponieść organizatorzy tej imprezy są bardzo wysokie, tylko niewiele państw stać na samodzielne jej finansowanie.
Dotychczasowe wielokrotne przykłady dowodzą, że pieniądze wyłożone z kieszeni podatników, nie tylko na tego typu ale na wszelkie imprezy sportowe nigdy się nie zwracają. Nie mówiąc o zysku, wbrew kłamliwej propagandzie uprawianej przez wszystkie „poważne” merdia.
Organizatorzy „ na dzień dobry” muszą zgromadzić około miliarda złotych, czyli ponad 200 milionów eurosów w budżecie tej imprezy.
Do tego dochodzą koszty budowy stadionów w miastach na których odbędzie się kilka meczy na każdym z nich.
W przypadku Polski mówi się o Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Chorzowie, Gdańsku i Wrocławiu.
Koszt budowy jednego stadionu na minimum 40 tysięcy miejsc to kwota około 200 milionów złotych. I tak dla przykładu w Poznaniu budowa miejskiego stadionu przy ulicy Bułgarskiej, już kosztowała lokalnych podatników, ponad 50 milionów złotych.
Za co wybudowano podgrzewane boisko i dwie trybuny na 8 tys. i 6,5 tys. miejsc siedzących. Do zbudowania pozostały jeszcze dwie trzypoziomowe trybuny po 14.5 tysięcy miejsc. Koszt każdej z nich to kwota minimum 40 milionów złotych.
Pomimo tak dużych pieniędzy pompowanych w zaplecze, od wielu lat poznański „Lech” należy do ligowych przeciętniaków
Podatniku Euro 2012 to kolejna pijawka!
Podsumowując wstępne koszty jakie muszą ponieść polscy podatnicy (potencjalnego współorganizatora finałów mistrzostw ), to kwota rzędu 2,5 miliarda złotych licząc tylko budżet imprezy plus budowa sześciu stadionów.
Do tego dochodzi niezbędna infrastruktura oraz parkingi, ulice i drogi dojazdowe, plus koszty reklamy i promocji imprezy. Tak więc są to łączne sumy liczone w miliardach złotych.
Według bezwzględnie obowiązujących nas, wysokich standardów europejskich, tego typu inwestycje muszą być wykonywane w ramach systemu PP-P( czyli Przekrętów Publiczno-Prywatnych ).
Tak więc w ramach tego partnerstwa, strach pomyśleć ile będzie miejsca do nadużyć, malwersacji, przekrętów, afer. Ale o tym dowiemy się raczej pod koniec wykonywania tego przedsięwzięcia. Gdy nie daj Boże! Polska razem z Ukrainą wyznaczone zostaną przez „fartuszki” do organizowania 14. finałów mistrzostw.
Biuro Krajowe UPR: 00-042 Warszawa, ul. Nowy Świat 41, tel./fax. +48228268545, e-mail: sekretariat czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9:00-17:00 Jesteśmy jedyną partią ideową, utrzymującą się wyłącznie ze składek i darowizn. Jeśli popierasz nasze idee, prosimy o wsparcie finansowe (tylko od osób fizycznych) nr konta: 72 1140 1010 0000 5486 1800 2015